Stojak
Poziomy pod głownię albo pionowy pod rękojeść. Ważne, żeby miecz leżał na miękkim podparciu i nie stykał się z metalem.
Pielęgnacja
Stal sprężynowa i węglowa — z takiej robi się miecze, które mają coś znaczyć — rdzewieje. To nie wada, to cena za twardość i sprężystość, których stal nierdzewna nie daje. Cała konserwacja sprowadza się do trzech rzeczy: sucho, cienka warstwa oleju, z dala od pochwy.
Miecz przyjeżdża zakonserwowany na czas transportu — zwykle pod warstwą gęstego smaru, czasem w naoliwionym papierze. Zdejmij ją w całości: papierowym ręcznikiem, a jeśli smar jest twardy, watką z odrobiną benzyny ekstrakcyjnej lub spirytusu.
Dopiero na czystej, odtłuszczonej stali zobaczysz, co naprawdę kupiłeś. Obejrzyj głownię pod światło z dwóch stron — szukasz rys, wżerów i wypaczenia. Sprawdź, czy jelec nie ma luzu i czy rękojeść nie obraca się na trzpieniu. To moment na reklamację, nie za trzy miesiące.
Na koniec nałóż własną warstwę oleju. Od tej chwili miecz jest twój i to ty odpowiadasz za to, co się z tą stalą dzieje.
Ciekawostka
Średniowieczne pochwy miały drewniany rdzeń wyklejany od środka owczą skórą albo runem — włosem do wewnątrz. Lanolina, czyli naturalny tłuszcz z wełny, smarowała głownię przy każdym dobyciu i chowaniu. Pochwa nie była więc tylko futerałem: była częścią systemu konserwacji, odnawianą samoczynnie.
Dzisiejsze pochwy są kryte garbowaną skórą bez runa i działają odwrotnie — trzymają wilgoć przy stali. Stąd zasada, której w średniowieczu nie trzeba było formułować: miecz mieszka na stojaku, a nie w pochwie.
Rytm
Po każdym dotknięciu
Pot ma odczyn kwaśny i zawiera sól. Odcisk palca zostawiony na noc potrafi wytrawić w polerowanej stali trwałą matową plamę.
Co 3–6 tygodni
Kilka kropel rozprowadzonych ściereczką na całej długości. Warstwa ma być tak cienka, żeby stal wyglądała na suchą — nadmiar tylko zbiera kurz.
Co pół roku
Sprawdź, czy głowica trzyma się bez luzu, czy rękojeść nie obraca się na trzpieniu i czy owijka nie odchodzi. Poluzowana oprawa dokręcona w porę to drobiazg, zignorowana — naprawa.
Po każdej wilgoci
Deszcz na pokazie, mgła w plenerze, wilgotna piwnica. Woda na stali węglowej zaczyna pracować w godziny, nie w dni.
Środki
Najtańszy i zupełnie wystarczający. Kupisz go w aptece jako olej parafinowy. Bez zapachu, nie jełczeje, nie zaszkodzi skórze pochwy.
Klasyka japońskiej konserwacji, dziś używana do każdej stali. Bardzo rzadki, wsiąka w ściereczkę i zostawia dosłownie mikronową warstwę.
Najtrwalsza ochrona na miecz, który ma wisieć i nie być ruszany. Warstwa trzyma miesiącami. Opracowany do konserwacji muzealnej i tam wciąż stosowany.
Wypierają wodę, ale odparowują i po kilku tygodniach nie chronią już niczego. Do rozpuszczenia starego smaru — owszem. Jako warstwa ochronna — nie.
Jełczeją. Po kilku miesiącach zostawiają lepką, kwaśną powłokę, która szkodzi bardziej, niż pomaga.
Lista zakazów
Nie trzymaj miecza w pochwie na stałe — to najczęstsza przyczyna wżerów, jakie oglądamy.
Nie używaj szlifierki ani szybkoobrotowej tarczy do rdzy. Stal odpuszczona w 200 °C traci twardość przy dużo niższej temperaturze, niż się wydaje, a rozgrzana krawędź już nie wraca do formy.
Nie myj głowni środkami z chlorem ani w zmywarce. Chlorki to przyspieszony kurs korozji wżerowej.
Nie sprawdzaj ostrości palcem w poprzek krawędzi. Wzdłuż, opuszkiem, lekko — albo po prostu na kartce papieru.
Nie tnij niczego repliką dekoracyjną. Miecz z miękkiego trzpienia albo z krawędzią bez hartu nie jest do tego zrobiony, a przy uderzeniu potrafi puścić w oprawie.
Akcesoria
Poziomy pod głownię albo pionowy pod rękojeść. Ważne, żeby miecz leżał na miękkim podparciu i nie stykał się z metalem.
Mikrofibra albo bawełna bez apretury. Osobna szmatka do oleju, osobna do wycierania — ta druga szybko zbiera opiłki.
Rozwiązują problem odcisków u źródła. Przydają się zwłaszcza, gdy miecz oglądają goście.
Do noszenia, nie do przechowywania. Dobrze dopasowana trzyma głownię samym tarciem przy wylocie, bez zatrzasków.
Tylko do mieczy z ostrą krawędzią. Do repliki dekoracyjnej nie jest potrzebna, a ostrzenie jej nie zmieni w broń sieczną.
Nie każdą z tych rzeczy trzymamy na stanie — jeśli czegoś brakuje w sklepie, napisz. Podpowiemy, co ma sens przy konkretnym mieczu, także jeśli kupisz to gdzie indziej.