Swords VaultSwordsVault
Owijka rękojeści i głowica widziane z boku

Owijka rękojeści i głowica widziane z boku

Stylistyka XV w.

Miecz bastardowy „Zawisza”

Półtoraręczny miecz z ostrą głownią 1060 i pochwą

Nowa pozycja w ofercie — nie ma jeszcze opinii

Pełnowymiarowy bastard: fabrycznie naostrzona głownia ze stali węglowej 1060, smukły jelec o ramionach opadających ku głowni i zadartych na końcach, w komplecie pochwa z zawiesiem.

1900 zł

z VAT · wysyłka od 0 zł

Ostatnie 2 szt.

1
  • Wysyłka w 21 dni robocze
  • Kurier z ubezpieczeniem, pochwa pakowana osobno
  • 14 dni na odstąpienie od umowy
Stal
1060 (stal węglowa)
Twardość
55–58 HRC
Krawędź
Ostra
Długość całkowita
128,5 cm
Długość głowni
91 cm
Szerokość przy jelcu
4,5 cm

Bastard nie jest osobnym typem miecza, tylko mieczem między kategoriami: za długi, żeby wygodnie pracować nim jedną ręką, za krótki na pełną dwuręczną dźwignię. Stąd nazwa — broń „nieprawego łoża”, ani jednoręczna, ani dwuręczna. Tutaj wychodzi to na 91 cm głowni i 22 cm rękojeści: druga dłoń ma gdzie usiąść, a pierwsza nadal prowadzi. Stal 1060 to około sześciu dziesiątych procent węgla — klasyczny materiał na głownie, tani w obróbce i wdzięczny w ostrzeniu. Deklarowane 55–58 HRC jest dla niej typowe po odpuszczeniu i oznacza krawędź, która długo trzyma ostrość. Czego 1060 nie ma, to sprężystości stali krzemowej pokroju 9260: zgięta mocno, zostanie zgięta. To materiał na miecz do gabloty i do cięcia mat, nie na sprzęt wybaczający błędy. Bądźmy uczciwi co do masy — 1,85 kg to dużo. Oryginały o tej długości głowni ważyły zwykle 1,2–1,6 kg, bo masę odbierało im zbrocze i wyraźne zbieżenie grubości ku sztychowi. Tu zbrocza nie ma wcale, a głownia startuje z 7 mm grubości przy jelcu i 4,5 cm szerokości — cała ta stal musi gdzieś być. W dłoni czuć to jako miecz ciężki i „ciągnący”, który tnie masą, nie prędkością. Kto szuka zwinnego długiego miecza do fechtunku, powinien o tym wiedzieć przed zakupem. Oprawa jest pomysłem współczesnego projektanta, nie rekonstrukcją. Smukły jelec opadający ku głowni i zakończony zadartymi hakami oraz głowica w kształcie rozszerzonego stożka to formy, których nie znajdziemy w XV-wiecznym materiale zabytkowym — wyglądają znakomicie i dokładnie tak należy je traktować. Sama głownia jest bliżej historii: szeroka, płaska, bez zbrocza, z wyraźnymi fazami przy krawędziach i łagodnym zbieżeniem. Z typologii Oakeshotta najbliżej jej do typu XVIIIa. Jelec i głowica są ze stali nierdzewnej i nie wymagają oliwienia; głownia owszem, bo 1060 rdzewieje bez litości. Owijka rękojeści i pochwa są ze skóry ekologicznej — to materiał syntetyczny, nie skóra licowa, i tak też się zachowuje: nie chłonie oleju i nie wyrobi się z latami. Trzpień przechodzi przez całą rękojeść (full tang), a głowica jest skręcana, więc miecz można rozebrać do konserwacji. Uwaga: to egzemplarz z fabrycznie naostrzoną krawędzią, przeznaczony do kolekcji i do treningu cięcia mat. Nie nadaje się do sparingu z partnerem — do kontaktu służy wyłącznie sprzęt z tępą krawędzią o grubości co najmniej 2 mm i zaokrąglonym sztychem.

  • Fabrycznie naostrzona głownia — gotowa do treningu cięcia
  • Stal węglowa 1060, deklarowane 55–58 HRC
  • Głownia bez zbrocza, 7 mm przy jelcu — miecz tnący masą
  • Konstrukcja full tang ze skręcaną, rozbieralną głowicą
  • Jelec i głowica ze stali nierdzewnej — bez oliwienia
  • Owijka i pochwa ze skóry ekologicznej, nie z licowej
  • Pochwa 99 cm z zawiesiem na karabińczykach
  • Egzemplarz pojedynczy — po sprzedaży pozycja znika z oferty

Z tej samej półki

Zobacz też